W lipcu 1940 r. prezydent Raczkiewicz powziął nagle decyzję zwol¬nienia gen. Sikorskiego ze stanowiska premiera. Zakładano, że po tym, wotum nieufności gen. Sikorski sam zrezygnuje z funkcji Naczelnego Wodza. Jednocześnie dowodzący w Szkocji korpusem polskim gen. Burhardt-Bukacki wraz z gen. Dreszerem i innymi wyższymi oficerami sanacyj¬nymi miał siłą zbrojną poprzeć decyzją prezydenta. A wszystko to działo się w obliczu grożącego najazdu niemieckiego na Wyspę i w trakcie zakładania przez gen. Sikorskiego pierwszych fundamentów sprawy pol¬skiej na terenie Wielkiej Brytanii. Sygnałem do działania miał być obraźliwy list otwarty gen. Dąb-Bier-nackiego, który już we Francji atakował, jako zagorzały piłsudczyk, ge¬nerała Sikorskiego. Dąb-Biernacki domagał się wtedy, aby prezydent Francji usunął gen. Sikorskiego ze stanowiska Naczelnego Wodza, gdyż z tytułu starszeństwa winno ono było przypaść właśnie jemu. „Zamachowcy" czynili gen. Sikor¬skiego odpowiedzialnym za „zaprze¬paszczenie" armii polskiej we Fran¬cji.